Trzy poziomy formalności
Żeby nie zgadywać za każdym razem, warto ustawić sobie trzy przedziały.
- Garnitur obowiązkowy - rozmowa o pracę, sąd, spotkanie z zarządem. Skarpeta w kolorze spodni albo ciemniejsza, gładka, wysoka. To jedyna sytuacja, w której kolor naprawdę nie pomaga. Tu sprawdzają się modele wizytowe.
- Smart casual - codzienne biuro, chinosy albo spodnie garniturowe bez marynarki. Drobny wzór i wyraźny kolor przechodzą bez problemu.
- Bez dress code'u - dżinsy i sneakersy. Tu ograniczeniem jest tylko twój gust.
Długość to najczęstszy błąd
Krótka skarpeta pod spodniami garniturowymi odsłania łydkę przy każdym założeniu nogi na nogę i to widać bardziej niż jakikolwiek wzór. Do spodni długich zawsze wybieraj model sięgający co najmniej połowy łydki. Stopki mają sens tylko do butów, w których faktycznie nie powinny być widoczne.
Skarpetki z zawodem jako prezent
Osobny gatunek: skarpetki z motywem konkretnej profesji. Lekarz, prawnik, informatyk, nauczyciel, strażak. Sprawdzają się jako prezent na pożegnanie, awans albo Mikołaja w biurze, bo są tanie, konkretne i nie wymagają znajomości rozmiaru ubrań.
Jedno zastrzeżenie: działają, kiedy ktoś lubi swoją robotę. Komuś, kto właśnie odchodzi z branży ze zmęczeniem, taki żart może się nie spodobać. Wtedy bezpieczniej sięgnąć po zwykły wzór albo zestaw prezentowy.
Ile par trzymać w szufladzie
Przy pięciu dniach pracy w tygodniu i praniu raz na tydzień dziesięć par to rozsądne minimum, żeby nie prać w pośpiechu. Warto trzymać też jedną zapasową parę w szufladzie w biurze. Rozlana kawa albo deszcz w drodze na spotkanie zdarzają się częściej, niż to wygląda.
Pranie
Kolorowe skarpetki pierz na lewej stronie i w temperaturze 30 stopni. Susząc na kaloryferze, nie rozciągaj ściągacza - to on odpowiada za to, że skarpeta nie zjeżdża w bucie, i jego uszkodzenia nie da się cofnąć.